Toalety…

Toalety…

W Chinach napotkać można 3 rodzaje toalet. Oczywiście, zadna toaleta nie jest taka, jak w Polsce.
Pierwszy typ to toalety o „naszym” kształcie, ale ich muszle są wypełnione wodą niemal po brzegi. Drugi typ to toalety automatyczne. Mają uroczy pilocik i spuszczają wodę po trochu (nawet jak się jeszcze „siedzi” – można podskoczyć z zaskoczenia). Mają różne śmieszne funkcje, w tym tzw. podmywanie.
IMG_20170711_241811385
IMG_20170711_241816367
Trzeci typ toalet jest najbardziej przeze mnie znienawidzony, bo moim zdaniem to uwłacza mojej godności… otóż, jest to coś na kształt dziury z podłodze z miejscem na nogi. Kucasz i robisz swoje, potem spuszczasz wodę (przynajmniej spłuczka wygląda jak w Polsce, a nie jak w jakiejś dziczy. Kojarzy mi się to trochę z tzw. Słowiańskim przykucem. Albo z indiami.
IMG_20170711_091834066
Niech teraz drogi czytelnik zgadnie, którą toaletę mam w akademiku, w którym muszę spędzić miesiąc? Tak, tą z dziurą w ziemi. *nerwowy śmiech*

Zostaw odpowiedź