Ruch w mieście

Jak wiadomo, Chińczyków jest całkiem sporo. Większość z nich ma mały motorower lub auto. I NIKT nie przestrzega przepisów drogowych. Miałam okazję jechać gdzieś taksówką i… Nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej doświadczyłam tak szalonej przygody.
Wyprzedzasz kogoś? – Trąbisz.
Ktoś cię wyprzedza? – Trąbisz.
Omijasz korek pasem awaryjnym? – Trąbisz na tych, których lusterka boczne ci przeszkadzają.
Ktoś przechodzi przez jezdnię ZA WOLNO? – Trąbisz do czasu, aż zejdzie ci z drogi.

Jazda zygzakiem to żaden problem. Wyprzedzanie na trzeciego / czwartego też nikomu nie sprawia problemów. Linie na drodze to tylko sugestie. Czerwone światło? Trąbisz na tych, co stoją, wyprzedzasz ich i jedziesz dalej.

Motorynki wpychają się wszędzie. Często beztrosko jadą pod prąd. Nigdy się nie zatrzymują, tylko baardzo zwalniają i powolutku jadą. Na przykład na skrzyżowaniu. Tam z każdej strony wszyscy się powolutku toczą aż uda im się przepchnąć przez plątaninę aut, rowerów, motorynek I PIESZYCH.

Zostaw odpowiedź